malem.fotolog.pl
malem.fotolog.pl
malem.fotolog.pl
malem.fotolog.pl
      Dzieki indyjskiemu zarciu poznalismy szefa stada, a bylo to tak. W Kuchingu mozna przebierac w kuchniach swiata. Kazdego dnia staralismy sie jadac smakolyki z innych zakatkow. Przed odwiedzinami orangutanow wpadlismy na obiad do indyjskiej knajpki. W porze karmienia pojawily sie orangutany i bylo super. Pozniej straznicy zabrali wszystkich zwiedzajacych na jakas ciekawa ponoc trase. My tez chcielismy isc, ale wtedy przypomniala o sobie kuchnia indyjska. Na szczescie WC bylo w zasiegu kilku krokow... Edi solidarnie zrezygnowala z wycieczki i czekala na mnie. Po wyjsciu z toalety jakis straznik rozpaczliwie kazal mi zostac w miejscu, choc nie potrafil wyjasnic dlaczego. Edi czekala po drugiej stronie z kilkoma pracownikami parku. Okazalo sie, ze w zasiegu wzroku pojawil sie przewodnik stada Richie. Jak zapewniali przewodnicy malpa byla w zlym humorze i widzielismy, ze sie jej obawiaja. Okazalo sie, ze innych turystow celowo wyslano na jakis szlak, bo Riche mogl zaatakowac. Mielismy dobra karme po hinduskiej karmie.

Name:

Komentarze: